Sportowcy niejako z definicji narażają swoje kości i stawy na kontuzje. Nawet dyscypliny pozornie niemające wiele wspólnego ze stopami mogą przysłużyć się bolesnym urazom. Co gorsza, jeśli zaniedbamy stopy, odbije się to na reszcie naszego ciała. Na stopach opiera się ciężar człowieka – gdy zaczniemy je źle ustawiać, automatycznie zmieni się cała postawa ciała i mechanika ruchu, a wtedy nietrudno o kontuzję kolana albo ból kręgosłupa.

Najbardziej na kontuzje narażony jest staw skokowy. Właśnie urazy tej części ciała są najczęstszą przyczyną przymusowej przerwy w trenowaniu u profesjonalnych sportowców. Dotyczy to głównie piłkarzy, tenisistów i biegaczy, ale nie omija też innych dyscyplin sportowych. Typową kontuzją u sportowców-amatorów jest skręcenie albo zwichnięcie kostki. W takiej sytuacji nie wolno lekceważyć bólu, ale trzeba od razu reagować. Największym sprzymierzeńcem stawu skokowego jest lód, który przykładamy do bolącego miejsca.

Nie wolno jednak zimnego kompresu trzymać na stopie dłużej niż 20 minut, bo wtedy ochłodzone naczynia krwionośne nie zamkną się z powrotem i obrzęk stanie się jeszcze większy. Przy większym bólu stosujemy dodatkowo maść przeciwzapalną i bandaż elastyczny, a kiedy ostry ból stopy nadal nam dokucza, obowiązkowo wybieramy się do lekarza. Na złamania podczas wzmożonej aktywności fizycznej narażone są również kości śródstopia. „Złamanie tenisisty” wzięło swoją nazwę właśnie stąd, że to właśnie reprezentanci tej dyscypliny najczęściej doznają tego typu urazów – oderwania małego fragmentu piątej kości śródstopia. Dzieje się tak dlatego, że podczas gry w tenisa często gwałtownie się zatrzymujemy po wcześniejszym podbieganiu, a delikatne kości stopy nie radzą sobie z takimi obciążeniami.

„Złamanie Jones’a” może się przytrafić każdemu sportowcowi, bo wystarczy mocniej uderzyć stopą o twarde podłoże albo krzywo stanąć. Złamanie ze zmęczenia przytrafia się osobom, które bardzo intensywnie trenują i mocno obciążają swoje stopy. W przypadku złamań nie zawsze wystarczy wsadzenie stopy w gips, nierzadko potrzebna jest skomplikowana operacja, ze wstawianiem śrub do środka kości włącznie. Leczenie kontuzji stopy jest o tyle kłopotliwe, że wymaga od nas nie tylko unieruchomienia kończyny, ale również ograniczenia kontaktu stopy z podłożem. W szybkim gojeniu zaszkodzić może nawet kilka kroków po pokoju, nie mówiąc już o normalnym chodzeniu z nogą w gipsie. O stopy musimy dbać szczególnie wtedy, gdy dużo biegamy, gramy w piłkę, trenujemy lekkoatletykę, tenis lub squasha, ale kontuzji możemy się nabawić nawet na basenie, gdy źle staniemy albo odbijemy się od słupka.

Ścięgno Achillesa to kolejny punkt na stopie, który przyciąga kłopoty. Daje się we znaki zawodowym sportowcom i starszym osobom, które intensywnie trenują bez wcześniejszego przygotowania. Ścięgno Achillesa jest najmocniejszym ścięgnem w ciele człowieka, ale z wiekiem traci swoją naturalną, silną strukturę i bardzo łatwo ulega uszkodzeniom.

Za osłabienie jego wytrzymałości odpowiada także zbyt mocno rozwinięta masa mięśniowa. Jak więc zminimalizować ryzyko bolesnej kontuzji? Przede wszystkim nie możemy zapominać o rozciąganiu mięśni i rozgrzewce zarówno przed, jak i po zakończeniu treningu, kiedy mięśnie stóp są mocno rozgrzane. Rozciągać trzeba się umiejętnie, w przeciwnym razie tylko sobie zaszkodzimy zamiast pomóc.

Nie powinno się też radykalnie zmieniać nawyków treningowych, ponieważ stopy nagle postawione przed zupełnie nowymi zadaniami są bardziej podatne na urazy. Starannie dobieramy też rodzaj obuwia, w którym będziemy uprawiać sport i bynajmniej nie chodzi o to, by sięgać po modele z najwyższej półki cenowej. Przy intensywnej aktywności fizycznej sportowe buty szybko się niszczą, nie ma więc sensu inwestować kilkaset złotych w obuwie, które za kilka miesięcy trafią na śmietnik, jednak przy górskich wycieczkach i wyprawach trekkingowych przyda się obuwie wysokiej jakości. Znacznie ważniejsze jest dopasowanie rodzaju obuwia do dyscypliny sportowej.

Do biegania po dworze wybieramy buty z głębokim bieżnikiem, ale do treningów halowych lepsze będą buty na cienkiej, gumowej podeszwie. Do fitness potrzebne będzie obuwie z dobrą amortyzacją, a do tenisa stabilne buty o dużej przyczepności do podłoża. Trzeba też zadbać o odpowiednie zabezpieczenie kostek. Jeśli zaś stopy mają pewne „wady konstrukcyjne”, konieczne będą odpowiednie wkładki do butów zapewniające stopom właściwe ułożenie i ochronę przed groźnymi kontuzjami. Warto też przyjrzeć się zużytej parze obuwia, czy ich zniszczenia są jednakowe i równomierne na każdym bucie. Jeżeli podeszwa ściera się tylko w jednym miejscu to znak, że z naszymi stopami dzieje się coś niepokojącego.

Pozornie mniej poważne urazy stóp przy uprawianiu sportu to odciski, otarcia i drobne oparzenia. Ścięgna stóp można uszkodzić nawet zbyt mocnym sznurowaniem butów. Ciągle odnawiające się odciski w jednym miejscu stopy to sygnał, że albo mamy za ciasne buty albo popełniamy błędy przy wykonywaniu ćwiczeń. Nieleczone otarcia i nagniotki w końcu doprowadzą do trwałych uszkodzeń skóry stopy, a nawet do ich deformacji i wtedy czeka nas długie leczenie.

Czy zatem dla bezpieczeństwa stóp powinniśmy zrezygnować z uprawiania sportu? Niekoniecznie. Szczęśliwie dla amatorów, to głównie zawodowych sportowców dotykają najpoważniejsze kontuzje. Nie znaczy to oczywiście, że trenując czysto rekreacyjnie nie musimy zachowywać ostrożności, bo uraz stopy może się nam przytrafić nawet podczas zwykłego spaceru.

Ta strona została znaleziona dzięki:

  • urazy stopy
  • urazy śródstopia
  • ból srodstopia po grze w piłkę