Wyposażenie gabinetu, jego możliwości techniczne, a także organizacja pracy oraz poziom kompetencji osób wykonujących zabiegi pielęgnacyjne lub lecznicze na stopach – to czynniki, które często znacząco różnią wizytę u pedicurzystki od spotkania z podologiem.

Działania podologa przebiegają kilkuetapowo. Wywiad połączony z badaniem pozwala na wskazanie ewentualnych zmian w obrębie stóp. Ta informacja trafia do pacjenta, który zostaje skierowany do odpowiedniego specjalisty lub dostaje plan przebiegu całej terapii z podziałem na poszczególne jej etapy. Podobnie powinno to wyglądać w przypadku wizyty u pedicurzystki. Niezależnie od stopnia skomplikowania zabiegu (nawet jeśli jest to jedynie podstawowy pedicure), należy bowiem wziąć pod uwagę wszelkie patologiczne zmiany stóp i dążyć do ich trwałego zaleczenia.

Nie jest to jednak powszechną praktyką w gabinetach pedicure, gdzie działanie objawowe dominuje nad przyczynowym. Widać to chociażby na przykładzie niewłaściwego obcinania paznokci oraz usuwania warstw naskórka. Wówczas problem może powrócić, a wykryta zmiana nie zostanie usunięta lub pogłębi się. Zdarza się także, że pedicurzystka nie potrafi odróżnić paznokcia wrastającego od wkręcającego się i obcina go klinowo, co w drugim przypadku może przynieść skutek odwrotny do pożądanego.

Kolejną kwestią świadczącą o przekraczaniu progu swoich kompetencji jest powszechne u wielu pedicurzystek moczenie stóp przed każdym zabiegiem. Etap ten jest uzasadniony w przypadku podstawowego pedicure (o ile brodzik jest dobrze zdezynfekowany). Jednak przy bardziej zaawansowanych metodach pielęgnacyjnych (co ważniejsze – leczniczych), rozmoczenie stóp uniemożliwia postawienie jakiejkolwiek diagnozy o ich rzeczywistym stanie.

Wynika to m.in. faktu pominięcia wywiadu, który w podologii jest etapem koniecznym do prawidłowej oceny ewentualnych zmian w obrębie stóp. Skutkuje to późniejszym brakiem planu kompleksowej terapii i ograniczeniem się do pojedynczego często niepotrzebnego lub wręcz szkodliwego zabiegu.

Istotną różnicą, która często pojawia się w zestawieniu wizyty u podologa z korzystaniem z usług gabinetu pedicure jest przygotowanie techniczne, a więc jakość i ilość potrzebnego sprzętu. Szczegółowe wytyczne odnoszą sie tu zarówno do prawidłowego ułożenia krzesła, zapewnienia właściwego oświetlenia, wygospodarowania wystarczająco dużej powierzchni oraz wykorzystywania adekwatnych do danego zabiegu narzędzi. Wizyta u podologa pozwala uniknąć stosowania ich w sposób przypadkowy, co u pedicurzystek może się zdarzyć. Coraz częściej używają frezarek, zastępując nimi tarki czy omegi. Jednak nie zawsze narzędzia te posiadają pochłaniacz płynu lub spray, a jest to niezwykle ważne.

Przy okazji sprzętu należy wspomnieć o higienie. Konieczna jest zawsze dezynfekcja naskórka oraz używanie narzędzi jednorazowych, co zwłaszcza w przypadku kapturków ściernych nie należy (w wielu przypadkach) do codziennej praktyki w gabinetach pedicure. Podobnie jest z wielokrotnym używaniem tych samych – z założenia jednorazowych – narzędzi. A przecież nie można zapominać o tym, że bezpieczeństwo własne oraz pacjenta to kwestia nadrzędna, zwłaszcza, gdy dochodzi do przerwania ciągłości naskórka.

Kolejną rzeczą, która często odróżnia wizytę u podologa od wizyty u pedicurzystki, jest sposób organizacji pracy oraz budowania relacji z pacjentem (klientem). Nie powinno się traktować pielęgnacji stóp sezonowo, na zasadzie wiosennego przygotowania do rychłej zmiany obuwia na odkryte. Problemy stóp są sprawą bardzo powszechną, nieograniczoną czasowo. Troska o tę część ciała nie może zamykać się w jednorazowym zabiegu. Od kosmetyczek pedicurzystek także należy oczekiwać – jeśli jest taka konieczność – postępowania długofalowego, jakie ma miejsce podczas wizyty u podologa, który dodatkowo daje zalecenia do pielęgnacji domowej i dobiera odpowiednie do tego preparaty.

Pedicurzystki często usiłują przeprowadzić zbyt wiele zabiegów na jednej wizycie, która przez to trwa za długo (męczy jeszcze bardziej, gdy w grę wchodzi ból). To może zniechęcać. Dlatego tak ważne jest ustalenie przebiegu terapii i rozłożenie jej w czasie, a także prowadzenie dokumentacji pacjenta. Jest to stała praktyka w działalności podologa. Ułatwia szybkie rozeznanie się w historii leczenia, świadczy o profesjonalizmie specjalisty i wzbudza zaufanie klienta.

Zarówno zabiegi podologiczne, jak i zabiegi pedicure znajdą swoich odbiorców. Ważne, aby osoby wykonujące zabiegi na stopach pamiętały o własnych kompetencjach i znały swoje ograniczenia i nie robiły zabiegów do których nie są ani merytorycznie, ani sprzętowo przygotowane. Ta zasada przyświeca wszystkim podologom Satin.

Ta strona została znaleziona dzięki:

  • czy wizyta u podologa boli
  • czy zabieg u podologa boli