Lato to dla wielu z nas czas relaksu i odpoczynku. Czas rodzinnych wyjazdów, spotkań ze znajomymi.


Palące słońce, kąpiele w morzu, w jeziorach, spacery po rozgrzanym do czerwoności piasku. Zastanawialiście się kiedyś, na jakie zagrożenia w tych warunkach narażone są nasze stopy? Mam nadzieję, że poniższa historia otworzy wszystkim oczy, i w związku z tym rozsądniej zaczniemy podchodzić do tematu naszych stóp. :)

stopy4

Historia jednych stóp

W ostatnich dniach dużo czasu spędziłem w jednym z naszych gabinetów w Warszawie. Miałem okazję poznać naszych pacjentów, porozmawiać z nimi, wysłuchać ich opinii, odczuć.

Dużo do myślenia dała mi rozmowa z jednym Panem, aktywnie uprawiającym sport mężczyzną około trzydziestki, dla którego stopy od ponad roku stały się  jedną z ważniejszych części jego ciała.

Zastanawiacie się pewnie, co takiego się stało?

W zeszłe wakacje po przyjeździe z nad polskiego morza pacjent zgłosił się do nas z dość poważnym problemem popękanych pięt. Przesuszona, nieelastyczna skóra nie wytrzymała naprężeń i najnormalniej – pękła. Ból, który nie pozwalał normalnie funkcjonować, zmusił mężczyznę do odwiedzenia gabinetu podologicznego. Nasi specjaliści bez większego problemu ulżyli Panu w cierpieniu, przeprowadzili terapię, która zakończyła się sukcesem.

W chwili obecnej regularne zabiegi i stosowanie odpowiednich, dedykowanych do problemu kosmetyków pozwalają cieszyć się życiem, trenować, biegać po plaży, bawić się z dziećmi.

Ta sytuacja powinna być przestrogą dla wszystkich tych, którzy zaniedbują swój podstawowy narząd ruchu.

Pamiętajcie !!!

Zawsze łatwiej,

taniej i bezpieczniej

jest zapobiegać niż leczyć!


 

Coś na osłodę, czyli „nie jest aż tak źle?”

Podczas ostatnich tygodni zauważyliśmy w gabinetach spory przedwakacyjny ruch. Coraz więcej osób w sposób świadomy zapisuje się do podologa. Dbanie o stopy staje się bardziej popularne. Coraz częściej w domowej kosmetyczce obok kremów z filtrem, pianki do golenia swoje miejsce mają również kosmetyki do stóp.

Dlaczego o tym wspominamy?

Niech to będzie przestroga dla wszystkich tych, którzy lekceważą pierwsze objawy, mogące w późniejszym czasie przerodzić się w poważne problemy. Lato to czas, w którym nasza skóra dość mocno „dostaje w kość”.

Zadbajmy o nią. Stosujmy odpowiednie preparaty, dbajmy o nią a unikniemy tym samym poważniejszych problemów. Będziemy mogli w pełni cieszyć się słońcem i latem. W końcu w zdrowych stopach zdrowy duch. :)

3