Czy warto dbać o stopy – pewnie tak. Coraz częściej seniorzy prowadzą aktywny tryb życia- oddają się swoim stłamszonym w poprzednich latach pasjom, odkrywają nowe i nareszcie mają czas aby je realizować.  Jeżeli są to pasje związane z ruchem fizycznym przydałyby się sprawne, bezproblemowe stopy. Zwiedzając, spacerując, lub po prostu przemieszczając się na nogach warto, aby nic nas nie bolało, nie swędziało, a jeszcze do tego estetycznie wyglądało.


Ponieważ jestem właścicielką gabinetów podologicznych skupię się na tej części ludzkiego ciała. Przeważnie w wieku 50+ stopy już dostały w kość od nas. Pogłębiły się deformacje, dają znać o sobie używane przez całe życie niewłaściwe buty, lub złe nawyki wpajane nam od dzieciństwa. Paznokcie są grubsze niż w poprzednich latach, a skóra cieńsza. Dla każdego z nas ważne będzie co innego – jedni zwrócą uwagę na estetyczny wygląd, inni będą marzyć o pozbyciu się bólu związanego z każdym krokiem.

BS

Jak to było ze mną?

Ponieważ jestem w wieku zaraz 60 przedstawię na moim przykładzie co działo się z moimi stopami na przestrzeni poprzednich lat. Będąc młodą dziewczyną bardzo chciałam mieć ładne stopy i latem pokazywać je bez wstydu. Raz na jakiś czas w czasie codziennej kąpieli na koniec brałam „Omegę” czyli taki uchwyt z żyletką i ścinałam – według mnie – zbyt grubą warstwę skóry na piętach. Na koniec „dbałości o stopy” brałam ostrą metalową tarkę i wyrównywałam moje pięty aż do różowej gładziutkiej skóry. Paznokcie – tak jak mówiła moja babcia i moja mama obcinałam na prosto.

Takie cykliczne działania skutkowały tym, że będąc w wieku 30+ coraz częściej czułam, że moje pięty swędzą i coraz częściej widziałam, że znowu narosło mi brzydkie żółte, więc już nie raz na 3 tygodnie, tylko raz na 2 tygodnie brałam moje narzędzia tortur – omegę i tarkę i znowu do różowego.  W wieku 40+ okresy od samodzielnego zabiegu na zmasakrowanych stopach musiałam odbywać już co 2-3 dni, bo tak swędziało, że wydawało mi się że zwariuję. W tym wieku dało o sobie znać również stałe obcinanie paznokci na prosto. Pojawił się okropny ból w rogach paznokci, ale ponieważ mój ojciec narzekał na „wrastające paznokcie” byłam pewna – że jako nieodrodna jego córka przejęłam w genach tę cechę. Dopiero w wieku 50+, kiedy znalazłam nowy pomysł na buissines i była to podologia dowiadywałam się coraz więcej jak funkcjonują stopy i jakie są na nich zależności. Jako właścicielka gabinetu podologicznego oddawałam się pod opiekę zatrudnionych u mnie podologów w pierwszym roku co 1-2 tygodnie, a potem coraz rzadziej. Dzisiaj wszystkie dolegliwości ustąpiły, nic nie boli, nic nie swędzi, a na zabiegi podologiczne chodzę raz na 2 miesiące i nie zamierzam już samodzielnie coś (czegoś? Albo bez coś?) na nich działać oprócz codziennego mycia, dobrego osuszania i wsmarowywania kremu.

Codzienna pielęgnacja stóp

Prawdy uniwersalne na temat codziennej pielęgnacji stóp są następujące:

  • codziennie myć.
  • starannie osuszać – szczególnie dobrze osuszyć przestrzenie między palcami,
  • paznokcie obcinać zgodnie z linią łożyska – nie na prosto i nie wycinać boków!
  • codziennie smarować stopy ODPOWIEDNIM kremem, lub balsamem – nie smarować przestrzeni między palcami!
  • Jak najczęściej w ciągu dnia zmieniać buty.
  • kupować buty po południu, kiedy stopy już są „rozchodzone”. Kupowane buty nigdzie nie powinny uwierać – zanim „rozejdą się” narobią dużo szkody naszym stopom.

Gorąco namawiam na skorzystanie z konsultacji podologicznych. Każdy człowiek jest inny i do każdego podolog podchodzi indywidualnie, czyli dla każdego będą inne wskazówki co do właściwej pielęgnacji. Jeżeli coś dolega i boli podolog zaleci właściwą kurację.

Pozdrawiam serdecznie, Iza Piotrowska :)

Ta strona została znaleziona dzięki:

  • zmiękczanie paznokci u osób starszych
  • obcinanie paznokci u osób starszych
  • paznokcie starszych osob
  • paznokcie u starszych ludzi
  • obcinanie paznokci u nóg osoby starsze
  • obcinanie paznokci u lezacych starszych osob